Trebnitz #2 #3 #4 #5

2. DZIEŃ (kontynuuję post) Wyjazd do BERLINA! Od 8:00 do 9:00 Zawsze było śniadanko. O 9:00 spotykaliśmy się wszyscy w sali na 1 piętrze. Próbowaliśmy tam takiego czegoś jak Flash mob. Mieliśmy czas, żeby się przygotować i spotkać przed pałacem. Gdy wszyscy już byli gotowi,  Poszliśmy najpierw do sklepu, który był bardzo blisko pałacu. Każdy otrzymał sok lub wodę. Następnie ruszyliśmy w kierunku dworca. Gdy przyjechał nasz pociąg, wsiedliśmy do niego. Potem jechaliśmy jeszcze metrem i gdy wyszliśmy, zaczęliśmy robić FLASH MOB’ y! ( Oczywiście, przepraszam was. Za co? Nie mam pojęcia, czy do piszę FLASH MOB…) Dokładniej, pierwsze co zrobiliśmy, to zatańczyliśmy BELGIJKĘ! Wyszło super! Ludzie nam gwizdali!!! HEH 8-)  Potem dopiero przeszliśmy do FLASH MOB’ ów. Pierwszy to wąż. Vanessa wybierała człowieka, za którym szła, i udawała, że robi to, co on. My następnie dołączaliśmy. Kolejne, to było… hm…. JUŻ WIEM!!! Szczurek i Mateusz szli, szli i nagle zatrzymali się ( W dwóch różnych miejscach) i wskazywali w niebo. Jakby coś tam było. My mieliśmy dołączać i też patrzeć w to miejsce. Następnie, chyba ,,odgrywaliśmy” coś dziwnego. Na linii przechodzenia ludzi, mieliśmy nagle zatrzymywaliśmy się w dziwnych pozycjach. Ostatnie, to były jakieś wolne ruchu, czy coś… Osoba, która miała ,,dowodzenie” podnosiła rękę i wykonywała powolne ruchy. Wszyscy mieli naśladować tę osobę.  Na koniec jeszcze raz zatańczyliśmy Belgijkę. Po kolejnych przejażdżkach metrem i pociągiem. Szliśmy w stronę galerii ( Kurtka na wacie! NIE PAMIĘTAM NAZWY GALERII!!!)  No cóż. Zjedliśmy obiad w McDonaldzie, Był czas na shopping… Mieliśmy ustaloną godzinę, o której mieliśmy spotkać się przy zegarze. Wróciliśmy do pałacu, zjedliśmy kolację i był czas wolny. Lubiłam przebywać w pokoju na strychu. Były tam piłkarzyki, bilard ping-pong i hm… fotele i ogromne poduszki!!! HIH!

Co sb kupiłam??? ( Wiem zdjęcia nie za bardzo, ale nie mam czasu, Dlaczego? W kolejnym poście)

1. Lakier do paznokci
WIN_20150827_13_47_02_Pro

 

2. Plecak :3
WIN_20150827_13_51_43_Pro

3. Naklejki na paznokcie
WIN_20150827_13_56_13_Pro

4. Ołówek
WIN_20150827_13_58_28_Pro

I to chyba wszystko!

3 DZIEŃ – Wiadomo, śniadanie, zajęcia… Po zajęciach, spotykaliśmy się w naszych salach warsztatowych. Ćwiczyliśmy nasz pokaz, ponieważ następnego dnia miała odbyć się prezentacja. Był obiad, ciacho… A potem… Były podchody! Spotkaliśmy się z tyłu pałacu, gdzie opiekunowie wytłumaczyli nam, co mieliśmy zrobić. Podzieleni zostaliśmy według grup warsztatowych. Ja byłam z Natalią, Sandrą, Kornelią, Angi, Laurą, Nele, Vanessą. Pierwsze zadanie polegało na znalezieniu rzeczy, w które mieliśmy ubrać naszego wodza, którego wybrałyśmy. Była nim Natalia. Miała bordową spódniczkę, pasek materiału zawiązany na czole, dwa warkocze, naszyjnik z liści, i bransoletkę, w którą włożyłyśmy również liście. Trzeba było też wymyślić plemienny okrzyk i taniec. Nasz okrzyk brzmiał tak: Disco Disco U! U! Po zaprezentowaniu wszystkich grup, dostaliśmy kolejne zadanie. A właściwie wskazówkę, gdzie te zadania znaleźć. Niedaleko boiska w ramce na zdjęcia. Znalazłyśmy kartkę! Juchu! Wszystkich zadań nie będę pisała. Uważam, że to bez sensu, nie pamiętam ich wszystkich i mi się nie chce… Po sprawdzeniu odpowiedzi, dostaliśmy woreczki z czymś w środku. Tym czymś to były karteczki, z fragmentami rysunku. Musieliśmy wszyscy razem złączyć je w całość. Na obrazku były zaznaczone cztery krzyże, gdzieś tam był ukryty prezent dla nas. Patryk go znalazł. Były to batoniki, które otrzymaliśmy po kolacji w formie grilla. I tak zakończył się dzień trzeci!

4 DZIEŃ – Dzień prezentacji. To samo, co wczoraj śniadanie, zajęcia, i.. ĆWICZENIA!!! Były również próby generalne, ponieważ Występować mieliśmy w innej sali. Nie tam, gdzie ćwiczyliśmy. Po kolacji przyszedł czas na… Występ! UDAŁO SIĘ! WSPANIALE!!! SUPER wyszło też grupie tanecznej! Stres był… W poprzednim poście o pierwszym dniu w Trebnitz zapomniałam napisać o jednej rzeczy. A mianowicie, że po rozdzieleniu nas do poszczególnych grup ( dwie teatralne, które były połączone w jedną, i jedna taneczna) spotkaliśmy się w salach, gdzie (grupa w której byłam) mieliśmy rozgrzewkę, i wyszliśmy na dwór. Temat projektu brzmiał: Przyszłość ( czy coś w tym stylu). Mieliśmy wymyślić jakąś scenkę. Każda zawierała coś dziwnego, Ufoludki, klony, meteoryt, wehikuł czasu… Właśnie te scenki, które wymyśliliśmy, zostały przedstawione podczas prezentacji. Pani wiolina i Pan Janusz pomogli nam dopracować scenki. Po udanym występie przenieśliśmy się na strych, gdzie odbyła się dyskoteka. KONIEC DNIA  przedOSTATNIEGO

5 DZIEŃ – jedziemy po śniadaniu, sprzątaliśmy pokoje i nasze sale warsztatowe. o 10:00 Przyszła pani, która sprawdzała pokoje, odbierała klucze i zamykała pomieszczenia. Walizki przenieśliśmy do pokoju, w którym miały być. A o ustalonej godzinie spotkaliśmy się w sali n a 1 pitrze i oglądaliśmy nasze FLASH MOB’ y i występy jedząc loda, którego dostaliśmy. Po zjedzonym obiedzie, zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie i wróciliśmy do domu.

Jestem bardzo zadowolona, że byłam uczestniczką takiego fajnego projektu.

~CELKA~

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *