Dzień #2 UNIEJÓW POD ŚWIERKAMI

Dzisiaj również późno wstawiam posta, ponieważ miałam mały problem z internetem.

Po zjedzonym śniadaniu powędrowaliśmy do ,,Olimpika” (czy coś w tym stylu, sklepu sportowego), ponieważ dzisiaj był WIELKI DZIEŃ! Szliśmy na TERMY UNIEJOWSKIE! ( A ja z mamą zapomniałyśmy swoich okularów o pływania) Zaraz po zakupie ruszyliśmy w stronę basenu. Kolejka była  hm… Nie za długa, nie za krotka, a w sam raz… Chociaż trochę czekaliśmy… Ale warto było! Było ZAJEFAJNIE! Wstąpiłyśmy jeszcze na HOT-DOGa. Gdy nasz prawie się skończył, zauważyliśmy, że kolejka wychodzi poza mury basenu! o raz pierwszy chyba widziałam taką kolejkę! Albo nie pierwszy…. W każdym bądź razie, po pływaniu, poszłam z Kariną pograć w Cymbergaja. Znów wygrałam, ale myślałam, że Kari mnie prześcignie! Następnym punktem był obiadek. Poszliśmy do pizzerii ZORBAS i ja zamówiłam sobie hamburgera. Następnie, poszliśmy na PLAC ZABAW, potem na deser. Były to gofry, na które czekałam najdłużej. Zamówiłam sobie ze śmietaną i truskawkową polewą. Następnie, przebraliśmy się w naszym pokoju, ponieważ szliśmy do kościoła. Kupiliśmy kakao, zjedliśmy kolację i poszliśmy jeszcze na plac. Potem wróciliśmy do domu.

Jutro jedziemy do domciu!

DOBRANOC!

~CELKA~

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *